• Wpisów:716
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:36 dni temu
  • Licznik odwiedzin:19 661 / 2029 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Już po ślubie. Ogólnie miałam rację wszystko odbyło się szybko i trochę jak na święta. Młodzi z jednej strony oczywiście nam aż tak się nie nudziło, ale moja siostra(Panna Młoda) to najchętniej by stamtąd wyszła. Rozumiem, że można nie lubić ślubów albo w nie nie wierzyć ale żeby aż tak. Później gdy to sie skończyło przyszedł mój nieoficjalny wujek z ciocią i naprawili atmosferę. Popiliśmy i potańczyliśmy. W każdym razie i tak czułam się kiepsko ze względu na to że miałam "te dni". Mój narzeczony tez dał mi sie we znaki i już później sama nie mogłam poprawić sobie humoru i całe te dwa dni były takie sobie.



Mój kochana Daisy, która plątała się dookoła stołu z tym wzrokiem i chciała jedzenia chociaż miskę miała pełną


 

 
Kochani. Od 2 dni nawiązałam kontakt korespondencyjny z niejaką Aldis William. Dziewczyna z Afryki. Podała swoje dokładne dane i chciała mi sprzedać historię zresztą bardzo obcykaną. Napisała, że jej matka zginęła w wypadku samochodowym wraz z jej siostra a ojciec ponownie się ożenił i po jakimś czasie zginął a był bardzo ważną osoba w ich kraju. Później zła macocha chciała razem z jej wujkiem zabrać wszystko co zostało jej po ojcu i musiała uciekać. Znalazła się w jakimś ośrodku dla kobiet. Chciała żebym podała swoje dokładne dane aby bank wysłał na moje konto 7 milionów dolarów które należą się jej. Powiedziała, że wyśle mi wszystkie certyfikaty, dokumenty i potwierdzenia. Ona nie wiedziała pewnie, że u nas w weku 18 lat nie każdy posiada jeszcze konto bankowe. W każdym razie chcę abyście uważały ponieważ ona znalazła mnie przez tego bloga. Trochę poczytałam i trafiłam na to forum http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&;topic=212989&c=1&k=11#post10827180 gdzie dużo osób padło ofiara takich zagrań. Znalazłam też jej 3 profile na fb w żadnym nie było cienia aktywności. Podam adres e-mail z którego pisała żeby nikt nie dał się nabrać. Ja na szczęście nie jestem taka naiwna aldiswilliam@outlook.com

  • awatar † TheBlueAngele †: Uważajcie bo takie osoby są zdolne do wszystkiego. Ona nawet założyła tutaj konto aby do nie napisać i być może do innych dziewczyn. Porażka.
  • awatar Crazy Summer ♥: Co za oszustka... Lepiej będę na nią uważać po prostu masakra
  • awatar † TheBlueAngele †: Mi akurat było łatwo na forum piszą o sprzedażach a wtedy trudniej sie połapać czy ktoś zmyśla zwłaszcza jak wysyła Ci potwierdzenia zapłaty :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dalej nie mam kontaktu z moją przyjaciółką. Nie wiem jak to będzie w szkole. Będziemy udawać, że jest wszystko okej ?
Nie moge znieść myśli, że mogła mnie tak olać i to dwa razy. Wiem, że nic się nie stało bo ciągle widzę ja dostępną na czatach.
Już dawno czułam, od kiedy rozstała się ze swoim chłopakiem z którym była ponad 2 lata, że tez ja tracę bo dla niej najważniejsze to spotykanie się z jakimiś nowo poznanymi chłopkami lub imprezy. Ze mną rzadko mogła się pobawić bo ja z natury jestem domatorką. Poza tym mam chłopaka z którym uwielbiam spędzać czas ale nigdy nie odmówiłam jej spotkania ze względu na niego. Zawsze potrafiłam podzielić czas między nich. To ona zawsze miała dla nie najwyżej 2 godziny bo później miała plany. Kurwa. Już nie wiem co mam myśleć.

  • awatar ♡ Scarlett ♡: @† TheBlueAngele † : Moja przyjaciółka wyjechała na początku tych wakacji ... A co do Twojej, to spróbuj może jeszcze raz się odezwać, może coś napisze docb ;* Powodzenia !
  • awatar † TheBlueAngele †: Obie macie racje ale ja się odezwałam do niej chciałam popisać, zapytać jak się czuję bo ostatnio miała nieprzyjemną sytuację ze swoim byłym ale ona napisała że nie może pisać bo robi pizze z koleżankami i że zobaczymy się jutro więc napisałam że okej i żeby do mnie zadzwoniła jak będzie gotowa i nie zadzwoniła i to nie pierwsza taka sytuacja więc teraz nie wiem co mam zrobić
  • awatar Madaleine: Zgodzę się z scarlett :) Ja też miałam przyjaciółkę, wyjechała do Anglii. Na początku miałyśmy kontakt ale teraz ograniczamy się jedynie do życzeń swiątecznych, urodzinowych itp ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przygotowanie do ślubu już się zaczynają. Wiecie co mnie najbardziej zdenerwowało, że to ja muszę zostać w domu i pilnować żeby dania były ciepłe itd. Nie mogę iść do urzędu zobaczyć jak to się odbywa bo muszę zostać. Próbowałam namówić siostrę na jakiegoś kucharza albo cokolwiek żeby się tym zajął ale ona nie chce ponieważ chce żeby to wszystko szybko się odbyło bez żadnych typowo ślubnych rzeczy. Nie rozumiem pierwszy raz brać ślub i spędzać go jak święta.
Ale co zrobię każdy jest inny. Gdyby nie to, że jest w ciąży to pewnie bym się na nią wkurzyła ale w zasadzie jest mi to obojętne teraz.. Mój narzeczony nie rozumie jakie to dla mnie ważne, żeby zobaczyć całą uroczystość na własne oczy a nie przez kamerę. Dobrze, że wódka będzie bo bym pewnie tam nie wytrzymała.. Ale będę udawać, że jest dobrze dla niej

 

 
Witam, witam
Wczorajszy seans był super filmy bardzo mi sie podobały jakie wybrał mój narzeczony. Naprawde sama byłam zaskoczona, że się tak wkręciłam. Niestety o 23 zaczeła mnie boleć głowa i nalegal abyśmy poszli spać więc sie położyliśmy.. niekoniecznie spać
W każdym razie na dzisiaj też zrobiliśmy zakupy więc może znowu sobie pooglądamy cos ciekawego

 

 
Witam
Dzisiaj mam wieczór i noc oglądania filmów z moim "narzeczonym". Znacie ten ból kiedy to mężczyzna wybiera film ? Nie mówię, że się nie zna ale jednak my kobiety zawsze wybieramy lepiej
No ale przyniesie cos słodkiego to wszystko zostanie mu wybaczone.
Jutro przyjeżdża moja siostra, która jest w ciąży. Jestem tak szczęśliwa zwłaszcza, że raz poroniła a drugi raz umarło tuż po porodzie... Ona jest taka silna, pamiętam jak kiedyś uznałam ją za swój autorytet po tym jak mi wytłumaczyła co to znaczy byłam taka mała.
No więc jutro przyjeżdża i będziemy ją przygotowywać na ślub, który odbędzie się 28. Oczywiście to nie kościelny z racji tego, że moja siostra nie jest zwolenniczką czegoś takie więc ślub odbędzie się w urzędzie a przyjęcie w domu na około 20 osób. Mam nadzieje, że będzie dobrze
Miałam się spotkać jakoś o 13 z przyjaciółką ale się nie odezwała a umówiłyśmy się, że to ona zadzwoni jak będzie mogła wyjść. Cóż.. i pomyśleć że na 18 funduję jej tatuaż za 100. Miała wybrać coś co by się kojarzyło z przyjaźnią a wybiera całkiem na odwrót..





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Miło, że po mojej nieobecności nadal ktoś tu jest i odpisuje. Mam nadzieje, że sprawy przyjaźni mam załatwioną nie będę się tym martwić tylko może jakoś próbuje temu zaradzić.
Życzę słodkich snów sobą, które to czytają i nie tylko. Dobranoc Mordeczki i żeby wasze sny się spełniły!


 

 
Ostatnio z moją przyjaciółką miałyśmy za mało czasu nawet na napisanie do siebie. To smutne ale czasami się tak zdarza chyba. Nie jesteśmy na siebie złe bo zawsze wiemy, że możemy na siebie liczyć w trudnych chwilach. W końcu nie jesteśmy już dziećmi a każda z nas ma własne poważne sprawy więc to nas usprawiedliwia chyba. Mimo wszystko chce myśleć o tej przyjaźni naprawdę poważnie. Myślicie, że jeśli nie ma się kontaktu z przyjaciółką to coś między nami może się popsuć ?





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Parę zmian tutaj zaszło a mianowicie zmieniłam nazwę i awatar oraz opis i kilka innych ustawień. Jednak potrzebuję cierpliwości, żeby zmienić wygląd bloga bo z tym to jest tyle pieprzenia za przeproszeniem, że jak o tym myślę to mi sie odechciewa więc wybaczcie ale na razie zostane przy prostej wersji

 

 
Kochani a wakacje się już kończą. To aż przykre zwłaszcza, że jeszcze jest tyle do zrobienia. Wiecie za każdym razem kiedy czegoś nie zrobię to później ciągle żałuję i czuję się nie spełniona ale pewnie większość ludzi tak ma. Nie będę udawać, że te wakacje zaliczam do udanych bo tak nie jest. Mam nadzieję jednak, że następne będą o wiele lepsze i zrobię przynajmniej kilka rzeczy z mojej "listy pragnień" dopóki nie dojdę do najważniejszego a kiedy w końcu będę mogła go wykreślić poczuję się spełniona Życzę wam tego samego Mordeczki
 

 
Cóż.. Tytuł odnosi się głownie do przyszłości i naszej osobowości. Czy myśleliście kiedyś nad tym dlaczego tak bardzo staramy upodobnić się do innych ? Dlaczego za autorytety, wzory do naśladowania wybieramy ludzi, do których z pewnością nie jest nam potrzebne dążyć ?
Wiele razy myślałam dlaczego w niektórych sytuacjach staram się robić coś co np. zrobiłaby ładna i mądra dziewczyna z mojej klasy. Czasami jest trudno zapanować nad tego typu sytuacjami czy zachowaniami jednak niedawno przeczytałam pewien fragment w gazecie, że upodabnianie się do kogoś innego nigdy w pełni nie pozwoli nam poznać samych siebie. Z jednej strony pomyślałam, że przecież jeśli do kogoś sie upodabniamy a nam to nie pasuje i z tego rezygnujemy to automatycznie pojawia się w naszej głowie kolejna zakodowana nauka z życia, że nie warto tego robić. A z drugiej strony upodobnić się do kogoś w jakimś stopniu a potem z tego rezygnować może być właśnie tą trudnością w życiu, że nie będziemy mogli oderwać się od zachowań jakie sobie sami wpoiliśmy lub co gorsza poradzić sobie z tym, ponieważ nie raz się słyszało o sytuacjach np. ludzi chorych na zaburzenia osobowości itp.
Dlatego stawiajmy wybierajmy autorytety w postaci osoby dobrze znanej, które nam tylko pomogą poznać samych siebie a nie zawładną nami

 

 

Ostatni wpis 142 dni temu.. Troche mnie to przeraziło. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że coś innego może mnie tak pochłonąć, że nie miałam czasu tu zajrzeć. Chłopak, szkoła, teraz praca dorywcza, za kilka dni urodziny chłopaka a prezent szykuje mu już od miesiąca
Koniec roku coraz bliższy, czas na podwyższenie sobie ocen. Muszę przyznać, że zaliczam się do osób, które nie mogą się zebrać do pewnych rzeczy nawet jeśli sobie coś postanowią. Z ocenami nie jest kiepsko ale zawsze pod koniec pytam się czy jest możliwość podniesienia oceny Zazwyczaj jest i wtedy właśnie trochę staję się zakręcona. Mam nadzieję, że te wakacje mi zrekompensują ten rok szkolny
Dzisiaj się dowiedziałam, że pewna dziewczyna z którą chodziłam do gimnazjum zaginęła.. Ma 17 lat, ma córeczkę i zaginęła.. Przeraziłam się trochę gdyż poniekąd znałam tą dziewczynę a gadałyśmy zaledwie 2 razy. Na wiadomościach Lubińskich możecie się dowiedzieć więcej i jeśli ktoś się czegoś dowie to niech da znać.
Jakiś miesiąc temu pojawiła się cudowna piosenka Wiz Khaliffa'y-See you again. Nie mogę przestać jej słuchać. Ona po prostu pasuję do każdego mojego nastroju. Kiedy jestem smutna słucham jej ze względu na melodie i tekst.Ostatnio nie mam za kolorowo w związku ale nie będę się za bardzo rozpisywać tylko bym was i siebie samą zanudziła
 

 
- Czy jest sens być z kimś kto nie ma ochoty być z Tobą ?
- Nie.
- Więc czemu z nim jesteś ?
- Bo moje pieprzone serce żyję nadzieją, że to się kiedyś zmieni.
 

 

Piękne. Słucham tej piosenki od 2 dni i ona dalej powoduje, że mam ochotę zamknąć się w pokoju i myśleć.
  • awatar Adussia: Dawno ją znalazłam, ale nadal wywołuje we mnie gigantyczne emocje. Zapraszam :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

1 grudnia. Jeszcze 11 dni i moje urodziny. Jeszcze parę dni wcześniej mikołajki potem święta, sylwester i nowy rok..
Wszystko tak szybko leci, że aż chciałoby się to przespać.

Ostatnio pojawiło się parę niepotrzebnych.. nawet nie wiem jak nazwać.. problemy to chyba nie to ale raczej coś w stylu "niepozałatwianych spraw". Nie chce tutaj pisać dokładnie bo od tego mam pamiętnik jednak chciałabym jakoś wytłumaczyć opuszczanie przeze mnie bloga : )

Dzisiaj prószył śnieg. Niespodziewane a jednak się ucieszyłam. Kocham zimę i kocham ta "magię". która mnie wtedy otacza i która dostrzegam w najmniejszych drobiazgach.





  • awatar Folari: Mnie nie jarają ani te mikołajki, ani święta, ani nawet sylwester.
  • awatar Mioshi...: Tak, zgadzam się. W zimę jest magicznie, pięknie po prostu. Szkoda tylko, że jest tak przeraźliwie zimno... Ech. A co do czasu- masz rację, strasznie szybko leci, to aż niemożliwe, że jeszcze niedawno było się małym dzieciaczkiem a za chwilę wkroczymy w dorosłe życie i sami będziemy mieli dzieciaczki. Niesamowite ale i przerażające:o
  • awatar ClaudiaXx: Kocham pierwszy śnieg : ) Ma w sobie magię < 3 . Zapraszam do siebie : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Poniedziałek. Kolejny tydzień męczarni.
Dzisiaj zostałam w domu na szczęście. Chociaż nie wiem czy nie spanie przez całą noc można nazwać szczęściem. To już 4 noc.

Widzę, że lubicie cytaty z "Gwiazd naszych wina" więc postanowiłam dodać więcej takich wpisów.

Kochani możecie podsyłać mi wasze zdjęcia z kimś wyjątkowym. Postaram się znaleźć do tego jakieś pasujące cytaty chyba, że sami znajdziecie.
Lub z piosenką to zależy od was Pokażcie waszą miłość.


 

 

Mieliście kiedyś tak, że.. byliście tak cholernie uzależnieni od osoby i nie potrafiliście wytrzymać bez niej jednej głupiej nocy ? I jedyne co was powstrzymywało to strach, którego nie potrafiliście określić ? Czemu nie zaryzykowaliście ? Czemu nie wstaliście z tego cudownie przyciągającego was łóżka i choćby nie zadzwoniliście do tej osoby ?Dlaczego wciąż, co noc, codziennie pojawiają się te pytania, na które nie znam odpowiedzi ?

Pytanie na noc. Jak mam znowu przeżyć ją bez niego ?
Tyle razy mi się udało i to wcale nie takie trudne ale chciałabym to zmienić.