• Wpisów: 713
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 36 dni temu, 18:38
  • Licznik odwiedzin: 19 657 / 2029 dni
 
madzia121297
 
Słońce za oknem a ja nawet nie mam ochoty wyjść na zewnątrz. Nie wiem co się ze mną dzieję. Ostatnio trochę się oddaliłam od A. nie mam ochoty wychodzić na spacery, odwiedzać jego rodziny w sumie na nic nie mam ochoty.
Nie mam teraz żadnego celu.. Nie wiem czego chce. To raczej nie depresja. Coś łagodniejszego. Jednak skutki podobne.
Tracę wszystko.

6aedf067d52aed145436a15fdb865cdf.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @ms moth: Dziękuje za ciepłe słowa. :) Ciężko jest się przyznać do porażki ale ciężej jest żyć bez zaakceptowania jej... Mam nadzieję, że będzie tak jak piszesz :)
     
  •  
     
    To przypadkiem nie jest sprawka tej ostatniej przygody? Rozczarowałaś się, nieco pogubiłaś, więc teraz ciężko Ci się pozbierać co jest całkowicie normalne. Wcale się nie dziwię zwłaszcza, że też zaliczyłam coś podobnego i potem czułam się tak samo. Ale to minie, musisz tylko sobie wszystko poukładać, przemyśleć na spokojnie (ale jednocześnie też nie myśleć za dużo, bo to zrobi tylko mętlik), odetchnąć i pewnie po jakimś czasie cel i sens sam się znajdzie. Po burzy zawsze wychodzi słońce. :) Trzymaj się!